wtorek, 15 października 2013

Krupniok na beskidzkich grzybkach.

Grzybki z beskidzkich lasów ususzone.. zatem trzeba je teraz dobrze spożytkować. Pewna jestem, że w krupnioku będą ochoczo pływały. Myślałam, że Grześ po ostatniej przygodzie z kaniami będzie trzymał się z dala od wszelkiej maści owoców leśnych, ale krupnik żony smakował równie dobrze jak Markowe kanie.


poniedziałek, 14 października 2013

30-tka w kolorze "zbutwiałych" liści :)

Kiedyś, pewien ktoś powiedział mi, że mam włosy w kolorze zbutwiałych liści ;p Oczywiście był to mężczyzna daltonista, ale mu wybaczyłam, bo między innymi to dzięki niemu miałam piękne 30-te urodziny.. :)



czwartek, 10 października 2013

Racuszki-Babuszki jabłkowo-nektarynkowe.

Na kolacje zaserwowałam mojemu mężowi owocowe racuszki. On to jak dziecko, nie podasz to nie zje:/ Ech ręce czasami opadają ;p





wtorek, 8 października 2013

Moussaka-grecka zapiekanka.

Znowu mała egzotyka wkradła mi się do kuchni, ale tym razem obyło się bez rewolucji żołądkowych:) Zrobiłam pyszną zapiekankę na bazie bakłażanu, cukinii i mięsa mielonego czyli moussakę.





sobota, 5 października 2013

Łosoś po azjatycku (teriyaki)

Dziś dzień zmagań..kulinarnych i informatycznych. Wszystko jednak zakończyło się pomyślnie..Grześka wkręciłam w Endomondo a sama pitrasiłam łososia w sosie Teriyaki. Mąż spalił  757kcal a mi pewnie kilka cm przybyło w pasie:/




piątek, 4 października 2013

Charlotte-ka

Jak tylko otworzyłam dziś swe oczęta wiedziałam, że muszę ją mieć!zrobić!skosztować! A wiecie skąd pochodzi nazwa szarlotka? Niejaki francuski cukiernik Marie-Antoine Careme miał stworzyć owe ciasto dla cara Aleksandra I. Zainspirowała go piękna szwagierka cara, księżniczka Charlotta.. i stąd się niby wziął polski jabłecznik.



środa, 2 października 2013

Dietetyczne racuchy z niedietetycznym sosem grzybowym.

Dostałam anonima ;p ... prośba o dietetyczne jedzonko! Zatem małymi kroczkami muszę chyba nieco profil mojej kuchni zmienić..a poza tym szeroka w każdym miejscu się robię :/ Dziś proponuję genialne (moim zdaniem) racuchy z kaszy gryczanej.. dietetyczne raczej są, bo kasza to samo zdrowie. Można je podawać z dowolnym sosem albo zajadać je z kefirem - tak też wczoraj uczyniłam, bo sosu grzybowego nie znoszę a mąż kazał ugotować :/