Koniec z podjadaniem owoców na kolację choć muszę przyznać, że ciężko mi będzie z nich zrezygnować :/ Dowiedziałam się, że nie powinno się ich jadać wieczorową porą..Najlepiej zajadać się nimi w pierwszej połowie dnia..z jakimś dodatkowym składnikiem typu kefir czy musli..w pojedynkę nie zaspokoją na długo naszego brzuszka..
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Po wegetariańsku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Po wegetariańsku. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 listopada 2015
czwartek, 12 listopada 2015
Pad Thai z krewetkami i tofu
Osobiście nie przepadam zbytnio za azjatycką kuchnią, ale mąż mendził mi kilka dni nad uchem więc stwierdziłam, że będę dobrą żoną i coś mu przygotuje. Padło na Pad Thai czyli smażony, ryżowy makaron z jajkiem i innymi cudami rodem z Tajlandii..Plusem tego dania na pewno jest szybkość jego wykonania. Słodki, kwaśny, ostry, słony...hmm..na mój żołądek to za wiele, ale Grześka podniebienie zaspokojone ;)
piątek, 23 stycznia 2015
Szpinakowe, z potrójnym serem
W zakamarkach zamrażalki leżakował jeszcze szpinak więc trzeba było znaleźć na niego sposób. Co prawda mało oryginalne danie, bo znowu naleśniki, ale jakoś najbardziej mogę w takiej postaci przełknąć to warzywo. Danie z tych prostych i raczej szybkich do wykonania. Mężuś znowu nie kręcił nosem więc zastanawiam się czy tak mu wszystko ostatnio smakuje czy po prostu nie chce mnie denerwować??
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Szpinakowo-gryczany stir fry
Przysmażyć i wymieszać-cała filozofia tego dania :) Kolejny obiad dla leniwców, którzy mają kuchniowstręt albo dla kobiet w ciąży, które za długo nie mogą stać nad garami. Dostałam anonima, że kurzem coś obrosło więc wedle rozkazu kolejny wpis umieszczam do kolekcji. Postanawiam poprawę choć słowo moje w tym błogosławionym stanie funta kłaków nie jest warte:/
piątek, 22 sierpnia 2014
Trio doskonałe
Trio czyli szpinak, ricotta i feta. Staram się wszystkimi możliwymi sposobami przekonać do tego zielonego zielska i poświęcam się jak nigdy aby go zdobyć. Wczoraj mianowicie zrobiliśmy niezłą rundkę po berlińskich ulicach aż w końcu dopadliśmy go u Turka, ale jaki to Turek..tylko w Londynie widziałam taki wybór produktów. Szkoda tylko że za ichniejszą kuchnią zbytnio nie przepadam. Za to tureckie słodycze.. :)
środa, 20 sierpnia 2014
Fasolka leniucha
Nie będę się usprawiedliwiała, bo każdemu należą się wakacje ;p A tak na poważnie, przez ostatnie 3 miesiące nie byłam zdolna do kucharzenia. Mdłości i nudności... i tak w koło Macieju, ale myślę, że już po najgorszym więc pomalutku, powolutku mogę powrócić do mojego pitraszenia w garach. Zaczynamy (bo już we dwójkę) od czegoś prostego i lekkiego :)
czwartek, 22 maja 2014
Kaszotto na przykręcenie śruby.
Coś jest ze mną nie tak..tzn. w zasadzie zawsze było, ale teraz to już mnie to przeraża! Jeśli ktoś jest normalny, ćwiczy, nie je słodyczy i regularnie się odżywia to chyba powinien tracić kilogramy a nie zyskiwać je?? Masakra jakaś..i jak tu mieć silną wolę jak boczki się ciągle powiększają? Zatem do menu na stałe została wprowadzona kasza! A z prawdziwkami kaszotto prawie zrównało się z grzybowym risotto :)
sobota, 10 maja 2014
Wiosenne porządki ze szpinakową lasagne
Styrani i wyczerpani..sobota iście pracująca! Mycie okien, pranie, odkurzanie, szorowanie i sprzątanie - ręce opadają, ale satysfakcja jest! W końcu widać przez nasze okna tą bujnie zieloną wiosnę :) A bzów i innych majowych roślinek u nas dostatek. W nagrodę spałaszowaliśmy lekką, szpinakową lasagne, na którą chrapkę miałam już od dawna. Nie wiem jakim cudem miałam siłę ją jeszcze zrobić, ale udało się i smakowała wybornie!
poniedziałek, 5 maja 2014
Szpinakowe tagliatelle w towarzystwie botwinki.
Po grillowaniu pod deszczową, majową chmurką czas powrócić do zdrowego odżywiania. Maj to miesiąc świeżych i pysznych nowalijek więc grzechem byłoby z tego nie korzystać. Dziś polecam makaron z liśćmi botwinki, kozim serem i parmezanem..lekki, szybki i przyjemny obiadek dla majowych łasuchów. A z pozostałości botwinkowych zrobię jutro pyszną zupkę - nic nie może się zmarnować!
niedziela, 23 marca 2014
Jajo w podartej koszulinie.
Wielkanoc tuż tuż zatem trzeba oswoić się nieco z jajami. Drugie podejście do jajka po benedyktyńsku i.. średnio udane. Białkowa koszulka dziarsko się postrzępiła a z sosem holenderskim miałam nie lada kłopoty. Zdeterminowana jednak byłam szalenie, posklejałam wszystko do kupy i suma sumarum końcówka nie należała do najgorszych. Praktyka czyni mistrza więc kiedyś na pewno dojdę do perfekcji..
wtorek, 25 lutego 2014
Duet doskonały - Nigella L. i Grzegorz K.
Grześ połączył siły z Nigellą i wyczarował wczoraj pyszną, włoską pastę z delikatnym, lekko słodkawym sosem grzybowym. Niestety leniwym blogerem się okazał i zdjęć (z przygotowań) nie robił, ale stwierdziłam, że przepis na to włoskie danie i tak warto umieścić.
środa, 19 lutego 2014
Coś na ząb - jajeczna pasta z avocado.
Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia:/ W moim przypadku najbardziej zaniedbany i niechciany. Dziś natomiast bezsenność mnie dopadła (o 6:00 rano) i głodek jakiś ssący za mną chodził i szeptał.. jaja, jaja, jaja..pasta z avocado i jajkami wyszła wyśmienita a na świeżym, chrupiącym chlebku.. jami!
piątek, 14 lutego 2014
Omlet, nie tylko na Walentynki.
Od dwóch dni nie wychodzę z kuchni. Urodziny Grześka i Walentynki..do czegoś to zobowiązuje, chociaż te drugie może trochę mniej:/ Nie przepadam za nimi, ale ciężko przejść obok nich obojętnie. Dziś na śniadanie zrobiłam omlet z kurkami..żołądek mężą podbity :) i mój wielce usatysfakcjonowany! Polecam gorąco !
sobota, 4 stycznia 2014
Pitagorasa inne oblicze
Matematykiem był wielkim, ale i roślinożercą zagorzałym. Nowy Rok zaczynam od wegetariańskich kotletów! Na zdjęciu nawet sznycle to coś przypomina, ale o mięsie to ja mogę sobie tylko pomarzyć:/ Mąż mi nowy jadłospis chce w życie wprowadzić :/ Nie wiem czy wegetarianką zostanę, bo ja to na mięsku od lat najmłodszych wychowana, ale ze względu na jakość serwowaną w sklepach może i się skuszę na nowy styl życia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



