Zakupiłam formę do tarty i jestem nie do powstrzymania :) Dziś nie na słodko lecz na słono. Lunch dla męża mam na 2 dni z głowy. Sycąca i pachnąca. Co prawda miałam niewielkie problemy z ciastem, ale wybrnęłam sprawnie z kuchennych tarapatów. Szkoda tylko, że nie tak łatwo mogę rozwiązać problem z szukaniem pracy.. cierpliwość na wyczerpaniu, ale płomyk nadziei jeszcze się tli..
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarta. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 listopada 2013
sobota, 2 listopada 2013
Tarta w malinowym chruśniaku.
Uszczupliłam dziś nieco nasze zapasy zimowe, a mianowicie maliny i jeżyny. Oprócz tego, że zrobiłam z nich koktajl to zaserwowałam pracowitemu mężowi malinową tartę. Co prawda efektów jego pracy jeszcze nie widać, ale już jest dumny jak paw ze swego ogona ;p
piątek, 12 kwietnia 2013
Cytrynowa tarta w towarzystwie Pana Mango
Mango- owoc, który zabrałabym ze sobą na bezludną wyspę. Rozkosz o nieziemskim kolorze. Postanowiłam niecnie go wykorzystać do cytrynowej tarty, która Grzesiowi bardzo posmakowała <wielkie oczy>
Subskrybuj:
Posty (Atom)