To już chyba tradycja, że na urodziny męża piekę bezowy tort..tym razem z migdałami, gruszkami i kremem budyniowym. Całe szczęście nie pokusiłam się aby obliczyć ile ma kalorii..ale były to słodkie i rozkosznie pyszne kalorie.. ;) Cała trójka objadła się nieziemsko..
poniedziałek, 15 lutego 2016
czwartek, 4 lutego 2016
Papanasi-serowe pączki z Rumunii
Nie wiem co mnie naszło akurat na te pączki, ale instynkt mnie nie zawiódł..warte grzechu ;) Co prawda dziś tłusty czwartek i każdy pączek ma zero kalorii, ale jednak rozsądek podpowiedział mi abym zjadła tylko 2! Pyszne, serowe i niezbyt słodkie..u mnie wersja light, bo krem wykonany z jogurtu greckiego a nie ze śmietanki 30% :)
niedziela, 31 stycznia 2016
Kaczka po mojemu..z puree ziemniaczanym i karmelizowanymi marchewkami
Z kaczką zawsze mam problem..a w zasadzie z jej smakiem ..niby dobre, ale tak jakoś mi z nim nie po drodze. Tym razem stwierdziłam, że kombinować nie będę i zrobię ją prosto, bez udziwnień. Szczerze mówiąc dodatki wyszły rewelacyjne a sama kaczucha nie podbiła mojego serca. Jestem chyba zbyt wielką tradycjonalistką i na okrągło jadłabym indyka. Dobrze, że Grzesiek nie narzekał.. ;)
czwartek, 28 stycznia 2016
Pralinki o smaku Reese's
Takie małe a jakie kaloryczne, ale zgubiłam ostatnio 2 kg więc mogłam zaszaleć ;) Moje pierwsze pralinki wyszły znakomite a to za sprawą masła orzechowego..uwielbiam smak Reese's..i przeklinam ten dzień kiedy mężuś mi je przywiózł..kolejna toksyczno-słodka miłość ;) Ale o chlebie i wodzie przecież nie da się żyć..
sobota, 16 stycznia 2016
Drożdżówki z serem na ćwiczenie silnej woli
Ubić mojego męża to mało!! Stwierdził, że go zaniedbuję kulinarnie i koniecznie muszę mu upiec coś dobrego..wrrrr...To, że jestem na początku mojej 2 tygodniowej diety to nieistotny fakt, ale trudno..dam radę, bo tym razem się zawzięłam! Co prawda spróbowałam tego mojego sobotniego wypieku (tylko jeden gryz) i ślinka mi do tej pory z pyska cieknie ;) PYCHA!
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Jabłkowe babeczki z cynamonem i rodzynkami
Od dzisiaj obowiązuje mnie umowa z pewnymi desperatkami, że zero słodkości w naszym menu. Łatwo nie jest a to dopiero pierwszy dzień :/ Na dodatek musiałam upiec Grześkowi do pracy jakieś muffiny więc ślinka leciała i jedną spałaszowałam niestety..Warta grzechu ;)
wtorek, 5 stycznia 2016
Cygański makowiec
To ciasto jest jakieś zaczarowane..zawsze coś musi się w nim popsuć..albo masa za rzadka, albo zakalcowaty makowiec się upiecze albo ciasto z białek nie urośnie i szczerze mówiąc ani mamie ani mi nie wyszło nigdy idealne, ale to nie ma zadnego znaczenia, bo smak za kazdym razem jest identyczny i fenomenalny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






