I nastał ten dzień..w kalendarzu przyszłej mamy rozpoczął się 9 miesiąc! Nie wiem czy strach czy radość jest większa, ale z tej okazji postanowiłam ruszyć swoje okrągłe 4 litery i zrobić coś słodkiego, dobrego, szybkiego i łatwego :p W obecnej kondycji emerytki nie stać mnie na nic więcej.
piątek, 16 stycznia 2015
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Nadziewane pierniczki
Świąteczne szaleństwo za nami, ale mimo wszystko powrócę jeszcze na chwilkę do grudnia 2014. Miała być receptura na łazanki i pierniczki, ale te pierwsze wyszły mi koszmarne więc dzielić się przepisem nie będę. Natomiast jeśli chodzi o te drugie to z miłą chęcią odkryje sekret ich smaku, bo wielu osobom smakowały więc a nóż widelec ktoś się skusi.
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Szpinakowo-gryczany stir fry
Przysmażyć i wymieszać-cała filozofia tego dania :) Kolejny obiad dla leniwców, którzy mają kuchniowstręt albo dla kobiet w ciąży, które za długo nie mogą stać nad garami. Dostałam anonima, że kurzem coś obrosło więc wedle rozkazu kolejny wpis umieszczam do kolekcji. Postanawiam poprawę choć słowo moje w tym błogosławionym stanie funta kłaków nie jest warte:/
czwartek, 23 października 2014
Mini drożdżówki serowe z kandyzowaną pomarańczą
Mąż ze skulonymi kolanami zmierza ku Małopolsce. Zapewne dotrze do Krakowa przed 4 rano a ja, dobra żona z zaspanymi oczętami wyruszę mu naprzeciw :) Taki plan na dzisiejszą noc. Aby umilić mu powrót zrobiłam drożdżowe bułeczki z serowym, słodkim nadzieniem. Do porannej kawy będą pasowały jak ulał. W domu pachnie sielsko anielsko - kuszę jak mogę a on nadal za berlińską ziemią murem stoi :/
piątek, 10 października 2014
Piątek pod kopytkiem
Szanowny małżonek odwiedził swoje polskie dziewczyny zatem musiałam przygotować na obiad równie polską potrawę :) A mianowicie kopytka, które nota bene uwielbiam, z sosem pomidorowo-tymiankowym i mięsnymi skwareczkami (ten dodatek przede wszystkim dla mojej Gabrieli, bo ostatnio zaniedbuje ją pod względem zwierzęcego białka ).
środa, 24 września 2014
Piekielnie kusząca i gorąca
Łatwo się można domyśleć, co mogłam przygotowywać w kuchni w tak chłodny i deszczowy wieczór jak wczoraj :/ Czekolada, nie taka jak w Prowincji-takiego poziomu nigdy nie osiągnę, ale równie rozgrzewająca i słodka z lekką nutka pikanterii. I okazało się, że nie tylko ja w niej gustuje :) Rybka w brzuszku pływała wczoraj z prędkością Michalea Phelpsa ;) Już wiem czyje będzie miał(-ła) smaki - oby tylko mojej figury nie odziedziczył (-ła). Wzięłam się w garść i wypiłam tylko pół filiżanki-zasłodzona jestem przynajmniej do dzisiejszego wieczoru ;)
wtorek, 23 września 2014
Jogurtowe placuszki z borówką amerykańską
Ochota mnie naszła nieskończenie wielka na solidne śniadanko! Wysmażyłam na głodniaka sztuk 16 i gdyby nie moja silna wolna to wszamałabym wszystkie a w zasadzie wszamalibyśmy, bo za mój apetyt nie tylko ja jestem odpowiedzialna :) Jogurtowe racuchy z borówkami amerykańskimi to doskonały pomysł na rozruszanie kości w jesienny, deszczowy poranek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

