9 luty..święto pizzy! Dlatego też dziś na obiad zaserwowałam znany całemu światu specjał z pięknej Italii. Ich duma, ich skarb! Jest czego zazdrościć..Mam nadzieje, ze kiedyś będę miała okazję zakosztować prawdziwej, włoskiej pizzy..a dziś moja wariacja włoskiego rarytasu! Całkiem, całkiem.. :)
niedziela, 9 lutego 2014
środa, 5 lutego 2014
Niesubordynowana kaczka.
Kaczka zrobiła mnie w konia!! Miała być przyrządzona w dniu urodzin mego męża, ale się rozmroziła:/ Co prawda miała prawo, bo na zewnątrz temperatury dodatnie, ale mogła jeszcze tydzień poczekać. Poza tym stracha mi napędziła, zestresowała i wymęczyła! Przyznam, że twarda z niej przeciwniczka. Poniżej przedstawiam przepis na kaczkę faszerowaną kaszą gryczaną i drobiową wątróbką, w borówkowym sosie z pieczonym jabłuszkiem!A tak w ogóle to lubelska kaczucha, szlachetna i ze szczęśliwej zagrody, bo od mojego wuja!
niedziela, 2 lutego 2014
Dorada z rozmarynem na białym winie.
Wyzwanie duże przede mną dziś stało, ale się jakoś udało! Tylko te oczy..smutny, mętny wzrok wpatrzony we mnie beznamiętnie..mam nadzieje, że koszmarów nie będę miała i szybko wymarzę z pamięci ten uśpiony obłęd w ich oczach. Dorada z rozmarynem (koniecznie świeżym) i pieczonymi ziemniakami. Palce lizać!
piątek, 31 stycznia 2014
Indyk w sosie śmietanowo-miętowym.
Nie wiedziałam, że mięta może dać tyle radości i szczęścia mojemu wybrednemu podniebieniu :) A jednak..między debetem a kredytem, kosztami i przychodami upichciłam szybki ale jakże smaczny obiad. Mąż skrytykował jedynie rodzaj makaronu i teraz głęboko się zastanawiam czy nie zaserwować mu miesiąca o chlebie i wodzie, bo taki wybredny i kapryśny się zrobił, że strach myśleć co będzie na starość!:p
czwartek, 30 stycznia 2014
Brygada na widelcu. Klimaty Południa
środa, 29 stycznia 2014
Jogurtowe ciasto z pomarańczowym akcentem
Od kawy uzależniona jestem od dawna, ale ostatnio zdałam sobie sprawę, że zawsze musi jej towarzyszyć kęs "czegoś" słodkiego. Nie wróży to dobrze. Grożą mi rubensowskie kształty..:/ Z nałogiem wszakże ciężko walczyć (zwłaszcza zimą) zatem polecam dziś Państwu lekkie, jogurtowe ciasto z nutą pomarańczy. Idealny kompan do herbaty, kawy czy też mocniejszego trunku.
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Nafaszerowana katastrofa?
Sama nie wiem...w smaku niby może być, ale mimo wszystko faszerowana papryka mnie do siebie zraziła-przynajmniej w takim wydaniu. Rozlatywała się masakrycznie, nadzienie też kupy się nie trzymało a na sam koniec mąż powiedział: "I tak Cię kocham, nawet jak coś Ci nie wyjdzie"...perfekcyjna antyreklama:/
Subskrybuj:
Posty (Atom)


